Kompozytor dorastał w atmosferze wsi litewskiej, przypatrując się
(i przysłuchując) folklorowi, obfitującemu w pieśni, towarzyszące żniwom, dożynkom, wszelkim świętom ludowym i okolicznościowym.
Zimowe wieczory spędzano opowiadając, gawędząc przy kołowrotku, śpiewając patriotyczne pieśni. Matka młodego Stanisława Moniuszki nauczyła syna grać
na pianinie, a „Śpiewy historyczne” Niemcewicza były pierwszymi utworami,
których się nauczył.
Od dzieciństwa towarzyszyły mu pieśni ludowe – polskie i białoruskie, później zetknął się również z folklorem litewskim. (Tematy kresowej kultury interesowały wówczas naukowców, poetów, muzyków. Ukazywały się czasopisma, związane z tą tematyką). Często też w Ubielu gościł sławny na ziemiach kresowych „muzykus”
Piotr Karaffa-Korbut, dawny nauczyciel muzyki matki Stanisława.
Korbut był multi-instrumentalistą i kompozytorem, między innymi polonezów.